Promocja startowa Minimum 50 rozbieżności albo raport za darmo. · dla dokumentacji od 600 stron Szczegóły
Wszystkie wpisy

Prawo · 8 min czytania · · Zespół Koherii

Błąd w projekcie: kto odpowiada, jak długo i do jakiej kwoty?

Projekt przeszedł uzgodnienia, budowa ruszyła, a na etapie robót wychodzi, że w dokumentacji czegoś brakuje albo dwa opracowania mówią co innego. Kto za to płaci? Porządkujemy, jakie rodzaje odpowiedzialności ciążą na projektancie, jak długo trwają i co w praktyce zmniejsza ryzyko.

Pięć porządków odpowiedzialności

Błąd w dokumentacji może mieć skutki na kilku niezależnych od siebie płaszczyznach. Każda ma inne przesłanki, inne terminy i innego „adresata” roszczeń:

  • Rękojmia wobec zamawiającego, czyli strony umowy na projekt.
  • Odszkodowanie z umowy za szkodę spowodowaną nienależytym wykonaniem projektu.
  • Odpowiedzialność deliktowa wobec osób, z którymi projektant nie ma umowy, np. wykonawcy robót albo przyszłego użytkownika.
  • Odpowiedzialność zawodowa przed organami samorządu zawodowego, związana z uprawnieniami budowlanymi.
  • Odpowiedzialność wykroczeniowa i karna, w praktyce zarezerwowana dla rażących naruszeń i zdarzeń z realnym zagrożeniem.

Na co dzień liczą się przede wszystkim dwie pierwsze. To w nich rozstrzyga się, kto zapłaci za przeprojektowanie, roboty dodatkowe czy przestój.

Wobec zamawiającego: rękojmia

Umowa na wykonanie projektu jest w orzecznictwie z reguły kwalifikowana jako umowa o dzieło. Projektant zobowiązuje się do rezultatu: dokumentacji kompletnej, zgodnej z przepisami i zasadami wiedzy technicznej, nadającej się do celu, któremu ma służyć. Do wad dzieła stosuje się odpowiednio przepisy o rękojmi przy sprzedaży (art. 638 Kodeksu cywilnego).

W praktyce oznacza to, że zamawiający, który znajdzie wadę, może:

  1. Żądać jej usunięcia, czyli poprawienia lub uzupełnienia dokumentacji w odpowiednim terminie.
  2. Obniżyć wynagrodzenie proporcjonalnie do wady.
  3. Odstąpić od umowy, ale tylko przy wadzie istotnej. Projektant może tego uniknąć, jeśli niezwłocznie i bez nadmiernych niedogodności dla zamawiającego wadę usunie.

Podstawowy termin rękojmi to dwa lata od wydania dzieła (art. 568 KC). Między przedsiębiorcami strony mogą go w umowie zmienić. W zamówieniach publicznych często spotyka się rękojmię za dokumentację wydłużoną do końca rękojmi za roboty budowlane wykonane na jej podstawie, a niekiedy dodatkową gwarancję.

Wobec zamawiającego: odszkodowanie

Rękojmia pozwala naprawić sam projekt. Nie pokrywa jednak tego, co z błędu wynikło dalej: kosztu robót dodatkowych, zmiany technologii, wydłużenia budowy czy kar, które zamawiający musiał zapłacić innym. Po te kwoty sięga się przez odpowiedzialność kontraktową z art. 471 KC.

Trzeba wykazać trzy rzeczy: nienależyte wykonanie umowy, szkodę i związek przyczynowy między nimi. Winę projektanta się domniemywa, więc to on musi udowodnić, że nienależyte wykonanie wynika z okoliczności, za które nie odpowiada. Sam fakt błędu w projekcie nie przesądza jednak sprawy. Jeśli do szkody przyczynił się zamawiający (np. zmieniał założenia w trakcie) albo wykonawca, odszkodowanie może zostać obniżone.

Rękojmia naprawia dokumentację. Odszkodowanie płaci za to, co błąd w dokumentacji spowodował na budowie.

Dwa lata, które mijają szybciej, niż się wydaje

Roszczenia z umowy o dzieło przedawniają się z upływem dwóch lat od dnia oddania dzieła (art. 646 KC). Sąd Najwyższy potwierdził, że ten termin obejmuje także roszczenie o naprawienie szkody z art. 471 KC (uchwała w sprawie III CZP 19/24). Terminu przedawnienia nie da się w umowie wydłużyć ani skrócić (art. 119 KC).

Dla zamawiającego to istotna pułapka. Między odbiorem dokumentacji a etapem robót, na którym wychodzi błąd, mija nierzadko więcej niż dwa lata: przetarg, wybór wykonawcy, rozpoczęcie budowy. Roszczenie z umowy może być wtedy przedawnione, zanim ktokolwiek zauważy problem. Wniosek jest praktyczny: dokumentację najlepiej przejrzeć pod kątem spójności przy odbiorze, a nie dopiero wtedy, gdy wykonawca zgłasza roboty dodatkowe.

Wobec wykonawcy i osób trzecich

Wykonawca robót zwykle nie ma umowy z projektantem. Jeśli poniósł szkodę przez błąd w dokumentacji, może dochodzić jej od projektanta tylko na zasadach ogólnych, czyli z czynu niedozwolonego (art. 415 KC). Musi wtedy udowodnić winę, szkodę i związek przyczynowy. Takie roszczenia przedawniają się po trzech latach od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i osobie zobowiązanej, nie później niż po dziesięciu latach od zdarzenia (art. 4421 KC).

Częściej scenariusz wygląda inaczej. Wykonawca zgłasza zamawiającemu roboty dodatkowe wynikające z luki w dokumentacji, zamawiający je opłaca, a potem próbuje odzyskać te koszty od projektanta w ramach umowy na projekt.

Wykonawca też nie jest bez obowiązków. Jeśli dostarczona dokumentacja nie nadaje się do prawidłowego wykonania robót, musi niezwłocznie zawiadomić o tym inwestora (art. 651 KC). Według sądów nie musi szczegółowo weryfikować projektu, ale odpowiada za przemilczenie wad oczywistych, które zauważyłby profesjonalista przy zwykłej staranności. Pisaliśmy o tym we wpisie o rozbieżnościach między rysunkiem a przedmiarem.

Odpowiedzialność zawodowa

Niezależnie od roszczeń finansowych projektant odpowiada jako osoba pełniąca samodzielną funkcję techniczną w budownictwie. Prawo budowlane (art. 95) obejmuje tą odpowiedzialnością m.in. rażące błędy lub zaniedbania powodujące zagrożenie dla życia lub zdrowia, bezpieczeństwa mienia albo środowiska lub znaczne straty materialne.

Katalog kar (art. 96) jest zamknięty: upomnienie, upomnienie połączone z obowiązkiem ponownego zdania egzaminu na uprawnienia oraz zakaz wykonywania samodzielnej funkcji technicznej na okres od roku do 5 lat, również połączony z egzaminem. Obok tego działa odpowiedzialność dyscyplinarna za naruszenie zasad etyki zawodowej, prowadzona w izbach samorządu zawodowego.

Odpowiedzialność wykroczeniowa i karna

Prawo budowlane przewiduje grzywnę za rażące naruszenie przy projektowaniu podstawowych wymagań dotyczących obiektu budowlanego z art. 5 (art. 93 pkt 1). Do ukarania nie jest potrzebna szkoda ani wypadek, wystarczy samo naruszenie. W skrajnych przypadkach, gdy błąd prowadzi do katastrofy budowlanej albo sprowadza jej bezpośrednie niebezpieczeństwo, w grę wchodzą przepisy Kodeksu karnego (art. 163 i 164), także w wariancie nieumyślnym. To rzadkie sytuacje, ale dobrze wiedzieć, że istnieją.

Ubezpieczenie OC: ile realnie chroni

Każdy członek izby architektów lub inżynierów budownictwa ma obowiązkowe ubezpieczenie OC. Minimalna suma gwarancyjna to równowartość 50 000 euro na jedno zdarzenie. Przy dużej inwestycji publicznej, gdzie koszt robót dodatkowych, przestoju i przeprojektowania liczy się w setkach tysięcy złotych, to bywa za mało. Stąd popularność ubezpieczeń nadwyżkowych, które podnoszą sumę gwarancyjną ponad poziom obowiązkowy.

Warto też pamiętać, że obowiązkowe OC chroni osobę fizyczną z uprawnieniami, a nie biuro projektowe jako firmę. Biuro, które podpisuje umowę z zamawiającym, odpowiada wobec niego samodzielnie.

Co realnie zmniejsza ryzyko

Większość sporów o dokumentację nie dotyczy spektakularnych błędów konstrukcyjnych. Dotyczy rzeczy przyziemnych: pozycji, której zabrakło w przedmiarze, parametru, który w opisie jest inny niż na rysunku, branży, która została na starej rewizji podkładu. Właśnie dlatego da się je w dużej mierze wychwycić przed wydaniem dokumentacji:

  • Koordynacja międzybranżowa przed wydaniem, a nie tylko w trakcie projektowania. Obowiązek skoordynowania opracowań wynika wprost z art. 20 ust. 1 Prawa budowlanego.
  • Porównanie warstwy opisowej z rysunkami i przedmiarem. Ustawowe sprawdzenie (art. 20 ust. 2) obejmuje projekt budowlany. Projekt wykonawczy, przedmiar i STWiORB nie przechodzą obowiązkowej weryfikacji, a to na ich podstawie wykonawcy liczą oferty.
  • Kontrola rewizji: jedna data i jeden numer rewizji dla wszystkich branż w wydanym komplecie.
  • Aktualność powołań na przepisy i normy na dzień wydania dokumentacji, a nie na dzień rozpoczęcia prac.
  • Protokół przekazania z wykazem opracowań, żeby było jasne, co i w jakiej wersji zostało oddane. Od tej daty liczą się terminy.
  • Pisemne odpowiedzi na pytania wykonawców i zamawiającego, z odwołaniem do konkretnych stron i rysunków.

Zanim dokumentacja wyjdzie z biura. Koheria automatycznie porównuje opisy, rysunki, zestawienia, przedmiary i STWiORB wszystkich branż i dla każdej rozbieżności podaje oba źródła z cytatem i stroną. Nie zastępuje sprawdzającego, tylko wskazuje miejsca, które warto wyjaśnić, zanim zrobi to ktoś inny. Raport w 24 godziny.

Zamów raport

Podstawy prawne i źródła

  • Kodeks cywilny: art. 119 (niezmienność terminów przedawnienia), art. 415 i 4421 (czyny niedozwolone), art. 471 (odpowiedzialność kontraktowa), art. 558, 560 i 568 (rękojmia), art. 627, 638 i 646 (umowa o dzieło), art. 651 (obowiązek zawiadomienia o wadach dokumentacji).
  • Uchwała Sądu Najwyższego, sygn. III CZP 19/24 (przedawnienie roszczeń odszkodowawczych z umowy o dzieło).
  • Prawo budowlane: art. 5 (wymagania podstawowe), art. 20 (obowiązki projektanta, sprawdzenie projektu), art. 93 pkt 1 (wykroczenie), art. 95 i 96 (odpowiedzialność zawodowa).
  • Kodeks karny, art. 163 i 164 (katastrofa budowlana i jej niebezpieczeństwo).
  • Rozporządzenie Ministra Finansów z 11 grudnia 2003 r. w sprawie obowiązkowego ubezpieczenia OC architektów oraz inżynierów budownictwa, § 4 (minimalna suma gwarancyjna).

Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każdy przypadek wymaga analizy konkretnej umowy i okoliczności.

Gwarancja 50 rozbieżności

Projektujesz, zamawiasz czy wykonujesz? Porównaj dokumentację, zanim pójdzie dalej.

  • Raport w 24 godziny
  • Bez zobowiązań
  • Odpowiedź w 1 dzień roboczy
  • Analiza na serwerach w UE
Zamów raport Około minuty. Albo napisz: kontakt@koheria.com
Zamów raport
Koheria w 97 sekund · film poglądowy, liczby przykładowe
Raport demonstracyjny Koherii 1 / 15 100% Pobierz PDF

Wczytuję raport…